PUłk „Baszta” w walkach postańczych

Od Redakcji:
60. Rocznica Powstania Warszawskiego

Gen. bryg. Antoni Chruściel  ps. „Monter” – komendant Okręgu Warszawskiego AK  i dowódca Powstania.

Gen. bryg. Antoni Chruściel
ps. „Monter” – komendant Okręgu Warszawskiego AK
i dowódca Powstania.

37To najdłuższa i najbardziej krwawa, i niszczycielska bitwa minionej wojny, gdzie patriotyzm i odwaga Powstańców, mimo słabego uzbrojenia stawiała opór przez 63 dni doborowym wojskom niemieckim. Powstańcy poddali się tylko dlatego, że nie otrzymali oczekiwanej znaczącej pomocy od zachodnich sprzymierzeńców i pseudowyzwolicieli wschodnich. Istniała też niekorzystna sytuacja polityczna w wyniku zdradliwego teherańskiego podziału Europy. Redakcja przedstawia zmagania powstańcze zasłużonego w działaniach bojowych pułku AK „Baszta”, w rejonie którego odcinka miały dołączyć oddziały zgrupowania „Zemsta” Korpusu „Jodła”, skoncentrowane na południe od Pilicy, po przebiciu się do Lasu Kabackiego.

***

Dekretem z dnia 11 listopada 1968 r. w uznaniu czynów niezwykłego męstwa w okresie II wojny światowej został nadany w Londynie pułkowi AK „Baszta” Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. Dekret nr 13663 podpisał Kanclerz Kapituły gen. dyw. Stanisław Maczek. Od tej chwili przy sztandarze pułku widnieją wstęgi o barwach tego najwyższego wojskowego odznaczenia polskiego. Świętem pułku i innych oddziałów powstańczych na Mokotowie jest 27 września, rocznica ostatnich walk w 1944 r.

Historia tej jednostki jest niezwykła. Pierwsze grupki konspiratorów na Żoliborzu, złożone z absolwentów i uczniów gimnazjum państwowego im. Księcia Poniatowskiego i szkoły przy Rodzinie Wojskowych, głównie harcerzy 14 i 71 WHD, były skupione wokół Ludwika Bergera (1911-1943), podharcmistrza, naczelnika Zuchów dzielnicy. Już 8 grudnia Berger podporządkował 100 zaprzysiężonych Komendantowi Głównemu Służby Zwycięstwu Polski gen. Michałowi Tokarzewskiemu-Karaszewiczowi ps. „Tarwid”. Napływ nowych ochotników był tak duży, iż pod koniec roku można było utworzyć dwie kompanie – późniejszą B1 i następnie K1. W 1941 r. Komenda Główna Związku Walki Zbrojnej powołała batalion sztabowy – w skrócie „Baszta”, dowódcą został kpt. piech. Eugeniusz Ladenberger ps. „Kazimierz“, podporządkowany komórce 13b Oddziału III (operacyjnego i szkoleniowego). Niebawem na inspektora jednostki wyznaczono mjr. piech. Stanisława Kamińskiego (1896-1969) ps. „Stefan”, który jako ppłk „Daniel” objął dowództwo pułkuw październiku 1943 r., jednostki dyspozycyjnej Komendy Głównej AK. Sformowano trzy bataliony o kryptonimach „Bałtyk”, „Olza”, „Karpaty”, kompanię łączności i zalążki innych służb. Terenem działania miał być południowy Mokotów, siedziba Kwatery Głównej AK. „Baszta” liczyła 2200 oficerów, podchorążych i szeregowych, którzy rozporządzali 2 cekaemami, 17 erkaemami, 60 peemami, 270 karabinami, ponadto granatnikami, trzema zrzutowymi piatami, 60 gamonami, 2200 granatami i 1000 butelek samozapalających.

Ppłk Stanisław Kamiński ps. „Daniel” dowódca pułku „Baszta”

Ppłk Stanisław Kamiński ps. „Daniel” dowódca pułku „Baszta”

Wobec przeniesienia mp Kwatery Głównej AK na Wolę, „Baszta” 27 lipca 1944 r. weszła jako 6 Rejon w skład V Obwodu AK Mokotów. W godzinie „W” pułk miał straty sięgające 15% zabitych i rannych. Na północnym odcinku działania batalion „Bałtyk” szturmował Szkołę Rekodzielniczą na Kazimierzowskiej, jednak bez powodzenia. Natarcie kompanii 01 z batalionu „Olza” na Fort Mokotowski zakończyło się jej rozbiciem, niemiecki dowódca Flughafenkommando Warschau kazał rozstrzelać wszystkich wziętych do niewoli, zaczęto też mordować ludność cywilną. Nie udało się zająć Wyścigów Konnych, batalion „Karpaty” wdarł się na rozległy obszar, zdobył sporo broni i wycofał się następnego dnia ze Służewca do podwarszawskich lasów.

W tej sytuacji, kiedy pozostałe obsady Rejonów opuściły Mokotów pod osłoną nocy, „Daniel” ściągnął wszystkie swoje siły i utworzył zwarty czworobok wokół Szpitala SS Elżbietanek. Ta decyzja pozostania w dzielnicy okazała się słuszna i było to zasługą dowódcy „Baszty” „Daniela”. 2 sierpnia powstańcy nie tylko odparli natarcie niemieckie, ale przeszli do kontrofensywy, zdobywając budynek szkoły na Woronicza nr 8, a w nim sporo broni i zaopatrzenia. Ten zajęty przez powstańców skrawek terenu został nazwany „twierdzą Mokotów”, która skutecznie osłaniała Warszawę od południa. Powstańcy z każdym dniem poszerzali zajęty teren, jednak Komenda Obwodu w nocy z 3 na 4 sierpnia opuściła Mokotów i przedarła się do Zalesia Górnego. W tej sytuacji komendę objął ppłk „Daniel”, sprawując ją do mianowania nowego komendanta Obwodu ppłk. br. panc. Józefa Rokickiego ps. „Karol”.

Oddziały mokotowskie współdziałały z grupą odsieczy ppłk. Mieczysława Sokołowskiego ps. „Grzymała”, która w nocy z 18 na 19 sierpnia zaatakowała dwoma batalionami pozycje wroga w Wilanowie. W zaciętym boju poległ „Grzymała”, ale cztery kompanie – „Krawiec” z 7 Rejonu VIII Obwodu AK, „Gustaw”, złożona z powstańców IV Obwodu Ochota oraz z „Baszty” K1 i K3 wraz z grupkami żołnierzy innych oddziałów przebiły się na Sadybę i wzmocniły jej obsadę.

Na rozkaz komendanta Okręgu „Montera” grupa uderzeniowa ppłk. Leona Faleńskiego ps. „Gryf”, licząca w sumie 800 powstańców wyparła w dniach 27 i 28 sierpnia nieprzyjaciela z Sielc, zajęto gmach klasztoru SS Nazaretanek na ulicy Czerniakowskiej 137 róg Nowosieleckiej. Straty nacierających wynosiły około 300 żołnierzy.

1 września Niemcy uderzyli na Sadybę, biorąc ją w krwawym boju. Mordowano powstańców i ludność cywilną, część ludzi zesłano do obozów koncentracyjnych. Załoga Sadyby była też wzmocniona powstańcami VI Obwodu Praga, którzy z Grochowa poprzez Gocław i Gocławek dotarli nad Wisłę i sforsowali rzekę na łodziach piaskarskich, kajakach i prymitywnie zbudowanych tratwach. 2 września Sadyba była w rękach wroga, część załogi wycofała się na Sielce.

Sielce od tej chwili stały się terenem zaciekłych walk, dzielnica została zrównana z ziemią. Powstańcy stawili opór na granicy Dolnego Mokotowa, broniąc się do 27 września. 23 września nieprzyjaciel, wprowadzając broń pancerną, samoloty i okładając GórnyMokotów salwami artylerii, przystąpił do ofensywy. Dowódca Niemców gen. Günter Rohr spodziewał się, że w ciągu dwóch dni zajmie Mokotów. 25 września nastąpił kryzys obrony, powstańcy musieli się wycofać na linię parku Dreszera, byli ranni obydwaj dowódcy pułków, straty wyniosły ok. 300 zabitych i rannych. Ppłk „Karol” zdecydował się na wycofanie części załogi kanałami do Śródmieścia-Południe, sam opuścił Mokotów nocą z 26 na 27 września, przekazując komendę mjr. piechoty Kazimierzowi Szternalowi ps. „Zryw” cichociemnemu, który widząc beznadziejność obrony postanowił złożyć broń, co Niemcy uznali za swój wielki sukces. 1200 powstańców poszło do niewoli, uzyskując prawa kombatantów, w Dulagu 121 w Pruszkowie, skąd zostali przewiezieni do obozów jenieckich w Niemczech. Również 600 powstańców z Mokotowa pod dowództwem rannego „Daniela” poszło do niewoli ze Śródmieścia po kapitulacji całego Powstania Warszawskiego.

119 powstańców, którzy wyszli z kanałów już po podpisaniu kapitulacji Mokotowa, Niemcy rozstrzelali. O tej tragedii przypomina obelisk na ul. Dworkowej oraz pomnik „Mokotów Walczący” w parku Dreszera informujący o ciężkich walkach. Obydwa projektu inż. arch. Eugeniusza Ajewskiego ps. „Kotwa” kawalera Orderu Wojennego Virtuti Militari i żołnierza powstańczego Mokotowa. Jest też w tej dzielnicy ulica Pułku „Baszta” i wiele tablic upamiętniających historię konspiracji i powstańczych bojów.

***

Walka o PASTĘ

Płonący gmach PAST-y 20.08.1944 r.

Płonący gmach PAST-y 20.08.1944 r.

W śródmieściu Warszawy w okresie międzywojennym zbudowano przy ul. Zielnej 39 wysoki gmach centrali telefonicznej (Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonów) „Pastę”. Przed wojną, i jak w okresie okupacji, był to jednen z ważnych obiektów strategicznych. Hitlerowcy przy pomocy znajdujących się urządzeń utrzymywali łączność z frontem wschodnim i innymi ważnymi dla nich centralami.

W okresie Powstania Warszawskiego 1944 r. w dniach 1,2,3, sierpnia oddziały powstańcze batalionu „Kiliński” pod dowództwem rtm. Henryka Rojcewskiego „Leliwy” bezskutecznie walczyły z dobrze uzbrojoną załogą budynku, zaopatrywaną w amunicję i żywność przez samochody pancerne i czołgi. Po nieudanych szturmach powstańcy otoczyli szczelnym kordonem „Pastę”, odcinając wodę, prąd i inne zaopatrzenie. Przy użyciu miotaczy ognia własnej konstrukcji rozpoczęto 20 sierpnia o godz. 230 główne, przygotowane natarcie. Wzięli w nim udział: pluton szturmowy „Koszty”, ochotnicy z batalionu „Kiliński”, pododdział przeciwpożarowy por. „Jarząbka” oraz patrole minerskie.

Jeńcy niemieccy wyprowadzeni z PAST-y.  Fot. Eugeniusz Lokajski.

Jeńcy niemieccy wyprowadzeni z PAST-y.
Fot. Eugeniusz Lokajski.

Po wykonaniu wyłomów w murach budynku, wpompowano do wewnątrz mieszankę zapalającą, którą podpalono. Niemcy wycofali się na wyższe piętra, a następnie szybem ogniotrwałym przedostali się do piwnic. Zacięta walka trwała do godzin południowych. W końcu osaczona przez powstańców niemiecka załoga budynku poddała się i około godz. 1300 złożyła broń. W walce o „Pastę” poległo 8 powstańców, 10 zostało rannych. Straty przeciwnika to 30 zabitych. 115 Niemców poddało się do niewoli.

05

Opracował Henryk Myśliński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.