Wspomnienia a konspiracji ( 1 )

January Bartkiewicz ps. "Pobóg", Zeszyt 34

Od Redakcji

Zamieszczamy fragmenty wspomnień nieżyjącego już autora – żołnierza Armii Krajowej, uczestnika konspiracji i walki w Obwodzie Radomsko. Kolejne części wspomnień udostępnimy Czytelnikom w następnych wydaniach „Zeszytów”. Autor nie zawsze podaje przy pseudonimach faktyczne imiona i nazwiska – może więc żołnierze opisywanego terenu potrafią je rozszyfrować. Sądzimy, że dużą wartość historyczną zawierają opisy działań i operacji konspiracyjnych.

TRANSPORT BRONI

Broń była dla nas tym, o czym się marzyło i śniło po nocach. Chodziło o to, aby ją mieć. Była uosobieniem siły i możliwości odwetu za to, co się działo, za morderstwa, za wszystkie nasze cierpienia. Początkowo było jej bardzo mało. Pochodziła głównie z pozostałości 1939 roku, zakupu oraz z kradzieży Niemcom. Było jej jednak na naszym terenie mało, bardzo mało. Wystarczyło jej na uzbrojenie jednej kompanii, którą utworzył „Andrzej” koło Żytna. Było to uzbrojenie zebrane bodaj z całego powiatu. Pamiętam moment, gdy przyszedł rozkaz przekazania broni do lasu. Plutony nieleśne zostały bez broni. Pamiętam, że w plutonie mojego ówczesnego dowódcy Jacka Drożdża „Przybylskiego” mieliśmy tylko jeden pistolet parabellum z pierwszej wojny światowej i 4 naboje. Taka była, niestety, sytuacja.

Czytaj dalej

Ppłk. Inż. Piotr Mazurek (1900 – 1974)

Jerzy Krauze „Gryf”, Zeszyt 34
Ppłk inż. Piotr Mazurek

Ppłk inż. Piotr Mazurek

Życiorys Piotra Mazurka, przedwojennego pracownika Państwowej Fabryki Amunicji w Skarżysku Kamiennej, jest świadectwem poświęcenia oraz pełnego zaangażowania w walce o niepodległość i odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych. Piotr urodził się 3 sierpnia 1900 r. w Tyczynie k. Rzeszowa. Gdy miał 5 lat, stracił ojca. Dwa lata później wraz z matką i ojczymem wyjechał do Pilzna w Czechach, dokąd służbowo przeniesiono ojczyma, pracownika kolei austriackich. W Pilźnie Piotr ukończył szkołę powszechną i realną (odpowiednik naszego gimnazjum). W roku 1917 został powołany do wojska i skierowany na front włoski. W jednej z większych bitew na tym froncie, nad rzeką Piave, Piotr został ranny i dostał się do niewoli. Dopiero po zakończeniu działań wojennych, jesienią 1918 roku, zwolniony z włoskiej niewoli, powrócił do Czech, gdzie podjął studia w Wyższej Szkole Inżynierskiej.

Czytaj dalej

Gdzie są chłopcy i dziewczęta z tamtych lat…..

Jan Kamiński ps "Walek", Zeszyt 34
z07

Jan Kamiński ps. „Walek” autor artykułu

Przed kilkoma dniami usłyszałem przez radio dawno już nie śpiewaną piosenkę: „Gdzie są chłopcy z tamtych lat… gdzie dziewczęta z tamtych lat”. Piosenka bardzo melodyjna i tęskna zarazem, poruszyła we mnie wspomnienia z lat dawnych, chmurnych i gniewnych, które wydają się dzisiaj latami szczęśliwości. Po niedługim namyśle postanowiłem to, co mi odżyło w pamięci przelać na papier.

W lasach starachowickich pod Iłżą organizował się oddział partyzancki zwany Pułkiem Iłżeckim, który miał iść w drugim rzucie akcji Burza. Byli tam nie tylko chłopcy, ale i kilka dziewcząt, głównie sanitariuszki i łączniczki. Dwie przyszły z oddziałem kapitana „Pawła” Piotra Szczepaniaka – obie sanitariuszki – Jadzia Wolańska ps. „Grażyna” i Marysia Kabała ps. „Aldona”. Później dołączyła do nich „Iskierka”. Dziewczęta te przyniosły do oddziału radość życia i – powiedziałbym – scementowały zwartość oddziału, stworzyły z niego jakby jedną rodzinę. Początkowo miały osobny namiot, ale nastawały powoli chłody, przeniosły się więc ku obopólnemu zadowoleniu pod namioty chłopców.

Czytaj dalej

Bazy przerzutów

Henryk Myśliński „Mars”, Zeszyt 32

Okres organizacyjny. W latach 1941-1943 przerzuty powietrzne do kraju, zarówno uzbrojenia i sprzętu, jak też cichociemnych, odbywały się z terytorium Wielkiej Brytanii. Działania te były wspierane przez powołaną na początku wojny organizację SOE (Special Operations Executive) – Kierownictwo Operacji Specjalnych. Zostało ono powołane przez rząd brytyjski w celu prowadzenia sabotażu, dywersji, udzielania pomocy w szkoleniu wojskowym i zaopatrzeniu w broń narodowych organizacji podziemnych na terenach okupowanych przez Niemcy (zob. schemat).

bp1

Czytaj dalej

Organizacja i zadania SOE

Henryk Myśliński „Mars”, Zeszyt 32

(Special Operations Executive – Kierownictwo Operacji Specjalnych)
Wstęp

Działania dywersyjno-wywrotowe prowadzono podczas wojen od bardzo dawnych czasów. Są nam znane z historii starożytnej, średniowiecznej i współczesnej. Tajne akcje terrorystyczne, sabotażowe i psychologiczne towarzyszyły wojnom w średniowieczu i współcześnie. Miały one różne cele i różnego rodzaju zasięg. Ich metodą działania zawsze było zaskoczenie wroga, wyrządzenie możliwie największych strat materialnych i w siłach ludzkich, wywołanie uczucia strachu, dążenie do zniszczenia sił fizycznych i morale wojska. Formy działań były niejednolite, ale uzależnione od możliwości wykorzystania techniki i przygotowania ludzi, wykonawców zadań. Były zawsze otoczone najściślejszą tajemnicą, znane na ogół tylko małej grupie. Termin, zakres i etapy wykonania były zależne od sytuacji politycznej i wojskowej, a nasilenie akcji od możliwości osiągnięcia bliższego lub dalszego zamierzonego celu.

Czytaj dalej

Dokumentalna opowieść o wyczynie „Jędrusiów”

Tadeusz Szewera „Łebek”, Zeszyt 33
Tadeusz Szawera „Łebek”

Tadeusz Szawera „Łebek”

     Muszę przede wszystkim przypomnieć wydarzenia, które poprzedziły to śmiałe uderzenie na niemieckie więzienie w Mielcu 29 marca 1943 roku.

13 marca tegoż roku akowską konspiracją w Tarnobrzegu wstrząsnęła wiadomość o aresztowaniu przez Gestapo komendanta tarnobrzeskiego Obwodu AK, kapitana Kazimierza Krasonia ps. „Kriszna”. Niemcy osadzili go chwilowo w więzieniu na Zamku w Sandomierzu, a następnie przetransportowali do siedziby Gestapo w Mielcu (Gestapo to skrót Geheime Staatspolizei – tajnej państwowej policji bezpieczeństwa).

14 marca napłynęły do Komendy Obwodu wiadomości o aresztowaniu prof. Walczyny i ks. Władysława Czopka – organizatorów tajnego nauczania w Trześni, sierżanta Stanisława Magdziarza z placówki w Sokolnikach i kpr. Franciszka Rutyny z placówki w Wielowsi. Można było z tego wnioskować, że Gestapo ma rozpracowaną siatkę konspiracyjną, i że aresztowania mogą zatoczyć szersze kręgi, tym bardziej, że tego samego dnia w ręce gestapowców wpadł znany działacz ruchu ludowego Władysław Kozioł z Grębowa, sympatyk AK.
W tej sytuacji Ojciec mój, Zygmunt Szewera ps. „Cyklop”, szef I Wydziału Komendy Obwodu AK (był to Wydział Organizacyjny), zdecydował się pojechać do Mielca na spotkanie z majorem „Jagrą”, Walerianem Tumanowiczem, dowódcą Inspektoratu.

Czytaj dalej

My i muły

Artur B. Zalega, Zeszyt 33

Od Redakcji

      W otrzymanej korespondencji z Kanady, uczestnik walk 2 Polskiego Korpusu we Włoszech przesłał opis swoich wspomnień, m.in. z bitwy pod Monte Casino. Autor tekstu, przesyłając go do naszej Redakcji, podkreślił: „Te wspomnienia poświęcam Kolegom z Armii Krajowej, którym przyszło walczyć w odmiennych warunkach o ten sam cel”.

     Po długim okresie pobytu na pustyni afrykańskiej wypłynęliśmy w końcu 1943 r. z rejonu Kanału Sueskiego do europejskiego frontu we Włoszech. Statek poprzedniego wojskowego transportu został zatopiony przez łódź podwodną – pogrążył się w wodzie w ciągu 2 minut i podobno nikt się nie uratował. Nam dano eskortę lotniczą i rozdano, oprócz pływaków, specjalne latarki świecące się przy zetknięciu z wodą morską.
W czasie wypływania z portu morze było burzliwe i wkrótce kapitan statku zarządził alarm, aby sprawdzić gotowość bojową załogi. Wokół pokładów statku wystawiono krzyżujące się pola obserwacyjne z instrukcją, aby w wypadku zauważenia wynurzającego się okrętu podwodnego alarmować gwizdkiem załogę, a gdyby okręt ten był blisko, odpalić najbliższe działo bez względu na to, gdzie jest ono skierowane.
W nocy statek przepływał w pobliżu wyspy Krety, a jednak nie było żadnych trudności ani niespodzianek.

Czytaj dalej

Konspiracyjna produkcja amunicji

Stefan Kępa ps. „Limba“, Zeszyt 33

Podobwód „Morwa“ – Skarżysko Kamienna

        W okresie przedwojennym Państwowa Fabryka Amunicji w Skarżysku była podstawowym zakładem produkującym niemal pełny zakres amunicji dla potrzeb armii począwszy od artyleryjskiej, ppancernej, karabinowej, pistoletowej, aż po granaty, zapalniki itp.
W okresie działań wojennych września 1939 r. fabryka była „oszczędzana” od zniszczeń a po zajęciu miasta, Niemcy włączyli ją w swoje plany produkcyjne oddając pod zarząd zakładów zbrojeniowych f-my Hugo Schneider A.G. w Lipsku (HASAG). Okupacyjna administracja uruchomiła produkcję niemal wszystkich asortymentów przedwojennej fabryki, ze szczególnym wyróżnieniem amunicji ppanc. 20 mm oraz karabinowej i pistoletowej. Polska kadra robotnicza zatrudniona w fabryce podjęła działalność sabotażową w produkcji amunicji artyleryjskiej i ppancernej oraz wykradanie amunicji karabinowej i pistoletowej. W miarę nasilania się walki z okupantem i rozwojem oddziałów partyzanckich rosło gwałtownie zapotrzebowanie na amunicję strzelecką. Dotychczasowa forma wykradania amunicji połączona z ogromnym zagrożeniem aresztowania, które kończyło się egzekucją schwytanego – okazała się wielce niewystarczająca.

Czytaj dalej

Pułkownik Jan Szypowski

Jerzy Krauze „Gryf”, Zeszyt 33

Okres przed II Wojną Światową

Płk Jan Szypowski („Leśnik”).

Płk Jan Szypowski („Leśnik”).

Jan Szypowski urodził się 5 stycznia 1889 r. w Słupcy, woj. łódzkie, jako syn Antoniego i Marii z Dębickich. Gimnazjum ukończył w 1907 r. w Wilnie, a w roku 1912 uzyskał dyplom ukończenia Wydziału Matematyczno-Fizycznego Uniwersytetu w Petersburgu. W tym samym roku został powołany do służby wojskowej w pułku artylerii fortecznej w Warszawie.

Po odbyciu obowiązkowej służby, podjął z początkiem 1914 r. pracę nauczyciela fizyki i chemii w jednej ze szkół warszawskich. W toku mobilizacji na I Wojnę Światową Szypowski zostaje w sierpniu 1914 r. powołany do armii rosyjskiej. Awansowany do stopnia porucznika, został wyznaczony na dowódcę baterii Osowiec.

W 1915 r. uległ poważnemu zatruciu gazami bojowymi, co spowodowało jego ciężką chorobę gardła. Po wyleczeniu powraca do wojska, w którym został teraz mianowany dowódcą dział fortecznych w twierdzy Luetzen, a następnie ciężkiej artylerii morskiej w Rewlu. Od 1916 r. został instruktorem w Szkole Chorążych Artylerii w Moskwie, a potem odkomenderowany do fabryki pocisków w Bogorodsku.

Czytaj dalej

Irena Dziubińska-Sędłakowska ps. „Aster”

Jerzy Krauze „Gryf”, Zeszyt 32

Irena DziubińskaWśród wielu mieszkańców Skarżyska czasu walki z okupantem nie brakowało kobiet, nie brakowało dziewcząt z harcerskich drużyn, których odwaga i determinacja podejmowanych zadań była przykładem dla najdzielniejszych. Jedną z tych wspaniałych kobiet – Irenę Dziubińską-Sędłakowską – chciałbym przedstawić Czytelnikom, chociaż mam świadomość, że będzie to tylko skromne odzwierciedlenie wielkiego poświęcenia, patriotyzmu i oddania się twardej walce z okupantem tej wyjątkowej dziewczyny. Każdy bowiem dzień tych okrutnych czasów był świadectwem zaangażowania się Ireny w sprawę bezkompromisowej konfrontacji z brutalną przemocą niemieckiego najeźdźcy.

Czytaj dalej