Porucznik Zygmunt Proch – policjant, żołnierz AK – szef kontrwywiadu Obwodu Iłżeckiego AK

Marian Budzyński „Świerk”, zeszyt 38
Por. Zygmunt Proch.

Por. Zygmunt Proch.

Zygmunt Proch urodził się 12 maja 1906 r. w Kawęczynie, w powiecie sochaczewskim, w rodzinie o bogatych tradycjach historycznych i patriotycznych. Dziadek uczestnik Powstania Styczniowego, ojciec był żołnierzem Legionów Polskich.

Szkołę podstawową ukończył w 1922 r., a egzamin maturalny zdał w Gimnazjum Towarzystwa im. Jana Zamojskiego w Warszawie w 1928 r. W tym też roku rozpoczął naukę w Szkole podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu. Po jej ukończeniu został skierowany na 6-miesięczną praktykę w 6 baterii 28 Pułku Artylerii Lekkiej w Rembertowie. W 1929 r. rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Warunki materialne zmusiły go do podjęcia w czasie studiów pracy w charakterze nauczyciela domowego.

Po odbyciu ćwiczeń wojskowych został w 1932 r. mianowany podporucznikiem rezerwy w korpusie oficerów artylerii; kilka lat później otrzymał awans na porucznika. W 1934 r. ożenił się z Genowefą Jeznacką w Warszawie; w 1936 r. urodził im się syn Zygmunt Andrzej. Po ukończeniu w 1935 r. studiów rozpoczął pracę w Wydziale Śledczym Policji Państwowej w Warszawie.

Po wybuchu II wojny światowej został wraz z rodziną ewakuowany na wschód, a po agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej. Dzięki energicznemu działaniu żony, która przekupiła wartownika sowieckiego, znalazł się na wolności, unikając tragicznego losu kolegów-policjantów, wymordowanych wiosną 1940r. przez NKWD. Po wielu trudach por. Zygmunt Proch wraz z rodziną dotarł w końcu października 1939 r. do Warszawy, gdzie zastał swoje mieszkanie zniszczone i to zmusiło go do znalezienia jakiegoś innego lokum i stałej pracy. Podjął pracę w Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa, podporządkowanej policji niemieckiej. Wraz z tą pracą stanęło przed nim nowe zasadnicze zadanie – walka konspiracyjna z okupantem w szeregach Armii Krajowej (początkowo SZP, ZWZ) o wolność Ojczyzny. Pod koniec 1939 r. otrzymał z Komendy Głównej AK rozkaz przeniesienia się do pracy w Starachowicach, aby zorganizować tam komórkę kontrwywiadu w Komendzie Obwodu Iłżeckiego AK.

Dom, w którym zginął por. Zygmunt Proch. Po odsłonięciu tablicy, na schodach przed wejściem córka i syn. Starachowice 30.07.2000 r.

Dom, w którym zginął por. Zygmunt Proch. Po odsłonięciu tablicy, na schodach przed wejściem córka i syn. Starachowice 30.07.2000 r.

Do Starachowic por. Proch wraz z rodziną przybył na począt ku 1940 r. i otrzymał pracę na stanowisku zastępcy Kierownika Komisariatu i jednocześnie Komendanta Powiatowego Policji Polskiej. Zastał tam już zorganizowaną działalność konspiracyjną, którą prowadziły: Oddziały „Warszawiaków”, Komenda Obrońców Polski, Polska Niepodległa, Organizacja Orła Białego, tzw. „Grupa Konrada”, Narodowa Organizacja Wojskowa, oraz najsilniejsza na tamtym terenie Armia Krajowa (SZP, ZWZ).

Odsłonięcie tablicy pod Komendą Powiatowej Policji. Od lewej stoją: syn Andrzej Proch, płk Antoni Heda „Szary”, córka Joanna Proch. Starachowice, 30.07.2000 r.

Odsłonięcie tablicy pod Komendą Powiatowej Policji. Od lewej stoją: syn Andrzej Proch, płk Antoni Heda „Szary”, córka Joanna Proch. Starachowice, 30.07.2000 r.

Pracę konspiracyjną por. Proch prowadził pod pseudonimami „Andrzej”, „Staszek” i „Wójcik”. W krótkim czasie zorganizował w Komendzie Obwodu komórkę kontrwywiadu, którą kierował do swojej bohaterskiej śmierci w lutym 1944 r. W ramach działalności konspiracyjnej do pracy w policji przyjmował ludzi będących żołnierzami AK, a już pracujących policjantów wciągał do pracy konspiracyjnej. Zorganizował konspiracyjną służbę śledczą, zwalczał bandytyzm, gromadził informacje o działalności Policji Polskiej i Policji Kryminalnej, uprzedzał o planowanych przez Niemców aresztowaniach i łapankach. Dzięki jego działaniom wiele osób uniknęło śmierci. Za jego wiedzą i przy jego dyskretnej pomocy oddział „Szarego” rozbił w sierpniu 1943 r. areszt w Starachowicach. Porucznik Proch ściśle współpracował z kierownictwem walki podziemnej. Z jego pomocy korzystały działające w rejonie Starachowic oddziały partyzanckie AK „Ponurego”, „Nurta”, „Szarego”, „Potoka” i inne. Działalność konspiracyjna por. Procha obejmowała również pomoc oddziałom partyzanckim w zdobywaniu broni i amunicji. Na początku roku 1942 Prochowie wyprowadzili się z budynku znajdującego się w sąsiedztwie posterunku policji i aresztu. Nowe mieszkanie por. Proch wykorzystywał do działalności konspiracyjnej, a na strychu ukrywał ludzi zagrożonych aresztowaniem, jak również Żydów, których znał tylko on sam i tylko on utrzymywał z nimi kontakt. Ludzi ściganych przez Niemców także ukrywał w mieszkaniach znajomych. Po pewnym czasie, gdy zorientował się, że grozi mu niebezpieczeństwo, podjął decyzję wyjazdu ze Starachowic. Nie zdążył jednak tego zrealizować. Nieszczęście nastąpiło 19 lutego 1944 r. Tego dnia o godz. 600 rano Niemcy podjechali samochodem ciężarowym pod dom por. Procha i wezwali go do otwarcia drzwi. W odpowiedzi na to wezwanie por. Proch strzelił kilkakrotnie ze swego służbowego pistoletu w kierunku Niemców, a ci odpowiedzieli ogniem z pistoletów maszynowych, usiłując równocześnie wysadzić drzwi granatem. Por. Proch został ciężko ranny; odwieziony przez gestapowców do szpitala, zmarł, nie odzyskawszy przytomności. Zostawił żonę z dwójką małych dzieci – synem Zygmuntem i córką Joanną. Pochowany został 22 lutego 1944 r. na miejscowym cmentarzu. Staraniem weteranów skupionych w ŚZŻAK oraz przyjaciół rodziny por. Procha ufundowana została tablica pamiątkowa poświęcona jego pamięci. Odsłonięcie tablicy, umieszczonej na granitowym głazie u wejścia do gmachu Powiatowej Komendy Policji, odbyło się 30 lipca 2000r. W tym dniu odsłonięto również tablicę pamiątkową na domu, w którym mieszkał i zginął por. Zygmunt Proch.

Społeczeństwo Starachowic pamięta o mogile swojego Bohatera składając na niej wiązanki kwiatów i zdobiąc chorągiewkami ze znakiem Polski Walczącej.1

Cześć Jego pamięci!
1 Opracowano na podstawie publikacji Zbigniewa Bielata pt.  „Aż do ofiary mego życia”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *