Książka

Zrzuty lotnicze w Obwodzie Busko –„Borsuk”

ISBN 83-903698-0-X

WARSZAWA 1995

Redaktor wyd.: Tadeusz Kuźniak
korekta: Krystyna Karwińska
projekt okładki: Maciej Żwinis

Wydano pod patronatem i przy pomocy finansowej Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej — Środowisko „Jodła” Warszawa ul. Koszykowa 82 B.

SkanujOpisane wydarzenia związane ze zrzutami lotniczymi miały miejsce 50 lat temu. Głównym moim celem było zebranie w jedną całość wiadomości o tych wydarzeniach, aby nie zatarły się w pamięci pokolenia Polaków okresu wojennego oraz młodych nie znających realiów czasów okupacji hitlerowskiej. Zebranie po tylu łatach historiografii tych wydarzeń napotyka na duże trudności. Nie istnieją bezpośrednie opisy tych wydarzeń ani zdjęcia wykonane z okazji zrzutów. W warunkach pełnej konspiracji zabronione było dokumentowanie i fotografowanie. Zrzuty odbywały się zawsze nocą. Istniejąca wówczas technika fotograficzna nie potrafiłaby tego utrwalić. W treści książki, aby przybliżyć obraz tych wydarzeń wykorzystałem zdjęcia z archiwum i bibliografii Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz szkice (rysunki) utrwalone w pamięci. Zbyt mało zachowało się historycznych zapisów, a jeśli istniały to w znacznej mierze celowo zostały zniszczone jeszcze w czasie okupacji, aby nie dostały się w ręce wroga. Stanowiły one bowiem ścisłą tajemnicę wojskową. Później niszczono też, aby nie stanowiły materiału obciążającego w toku śledztwa o przynależność do Armii Krajowej. W okresie pół wieku ubyło wielu świadków tych wydarzeń i stale ubywa, tak że czas nagli aby zdążyć jeszcze to opisać.

Mnie osobiście przypadł udział w odbiorze 5 zrzutów, co pozwoliło bardziej wnikliwie opracować niniejszy temat historyczny. Zawarte opisy wydarzeń w zasadniczej’ części opracowania zrzutów lotniczych w Obwodzie AK Busko – „Borsuk” jak i opisy-wspomnienia kolegów mogą posiadać pewne nieścisłości bowiem są to wspomnienia sprzed 50 lat, takie, jakie utrwaliły się w ich świadomości. Opisy te niekiedy różnią się co do poszczególnych zdarzeń, udziału uczestników, terminów i innych szczegółów, jednak oddają dość wiernie całość zagadnienia zrzutów lotniczych w tym okresie w naszym Obwodzie. Obecnie wielu z kolegów-żołnierzy może przypomnieć sobie szereg opisanych wydarzeń, które dotychczas nie były ogólnie dostępne.

Wspomnienia te utrwalą w pamięci uczestników trudy przemarszów, dźwigania pojemników, ich transportu i samego odbioru zrzutów, pozostawiając satysfakcję z dobrze spełnionego obowiązku wobec ojczyzny. Wspomnieć również należy, że dotychczasowy opis zrzutów lotniczych w Obwodzie znajdujący się w książce pt. , Jodła” — płk Wojciecha Borzobohatego ps. „Wojan” był niepełny i posiadał wiele luk i nieścisłości. Trudno tu winić autora który włożył olbrzymi wkład pracy. Przygotowywał ją do wydania w latach 1975-1985 tj. w okresie PRL. Korzystał z informacji nie zawsze dobrze przygotowanych, niekompletnych i nie obejmujących całości tych spraw. Jeszcze w tym czasie w obawie przed represjami wielu uczestników wydarzeń bało się ujawnić swoje wiadomości.

Historię tego okresu o zrzutach lotniczych w 50. rocznicę przekazuję kolegom uczestnikom tych wydarzeń żołnierzom Armii Krajowej Obwodu Busko-„Borsuk”, a głównie dla poznania tej cząstki historii, młodemu pokoleniu harcerzy, gdzie wielu ich starszych kolegów brało udział oraz udostępniam mieszkańcom rejonu buskiego.

Po przeszło pół wieku inny jest nasz stosunek do incydentów zawłaszczania nieznacznej części broni zrzutowej przez organizację wojskową BCh, która też była liczna na terenie powiatu buskiego i miała trudności w zaopatrzeniu się w broń i amunicję. Była ona wykorzystywana do wspólnego celu – walki z okupantem. Pamiętać trzeba, że broń w tym czasie była cenną zdobyczą -stanowiła ona ważny element walki o wyzwolenie narodowe. Nieznane są mi przypadki, aby broń zrzutowa wykorzystywana była do rozbojów.

Podkreślić należy bardzo duży wysiłek organizacyjny i materiałowy wojskowych sił alianckich, w tym Polskiego Oddziału Specjalnych Operacji SOE i Baz Przerzutowych, utworzonych przy Sztabie Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Należy również zwrócić uwagę na precyzję i wysoki stopień organizacji w bazach transportu lotniczego, jak i na organizacyjną sprawność odbioru zrzutów, która może być wzorem do tego rodzaju operacji, nawet dzisiaj. Jak duży stanowił to wysiłek świadczy fakt, że tylko w Obwodzie Busko dokonano 8 zrzutów, a w całym Okręgu Radomsko-Kieleckim AK, w latach 1942/43 – 15 zrzutów i trzykrotnie więcej w 1944 r. – 48 zrzutów. Zrzuty lotnicze oprócz bezpośredniej pomocy zaopatrywania w broń i amunicję oddziałów partyzanckich, były elementem utrzymania patriotyzmu i woli walki o słuszną sprawę. Docierające o tym do ludności cywilnej informacje były inspiracją do wytrwania w tych trudnych dniach wojennych. Trzeba również podkreślić, że żołnierze AK biorący udział w tych akcjach z narażeniem własnego życia wypełniali z pełnym oddaniem swój żołnierski obowiązek. Okupant był bezwzględny, posiadanie broni lub udział w akcjach odbioru zrzutów lotniczych były karane śmiercią.

W publikacji tej umieściłem wspomnienia kolegów i organizatorów tych wydarzeń, ich odczucia, które uzupełniają moje opisy historyczne. W trakcie opracowania udało mi się szereg faktów i wydarzeń uzupełnić nielicznymi zachowanymi dokumentami archiwalnymi. Dla pełniejszego udokumentowania tego okresu korzystałem też z zapisów archiwalnych PSZ na Zachodzie.

Jedna myśl nt. „Książka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *